Brwi Granta zmarszczyły się, a w jego ciemnych, zadumanych oczach pojawił się przebłysk zdumienia. Zakładał, że nagłe pojawienie się Nigela na posiedzeniu zarządu i jego decyzja o włączeniu Belli w szeregi firmy były wyrachowanymi posunięciami – starannie przygotowaną pułapką mającą na celu zmuszenie go do ustąpienia ze stanowiska prezesa.
Przygotował się na opór i opracował tysiące środków zaradc






