**SOPHIA***
Siedziałam w swoim biurze, zajmując się obowiązkami watahy i jednocześnie czekając na wieści od Ezry.
Wyjechał w podróż służbową i miał przyjechać dziś rano, ale nie wiem, dlaczego tak długo go nie ma. Powinien już tu być. Jest prawie 18:00 i nie ma po nim ani śladu, ani po żołnierzach.
Z jakiegoś powodu mam złe przeczucia. Co może być nie tak? Nie mogę przestać się zastanawiać.
Gdy po






