**OGIER***
Patrzyłem bezradnie, jak ode mnie odchodzi. Ale czy mogę ją za to winić? Mimo to, ciągle mówiła o tym, kto zawinił, ale widziałem w jej oczach, że jest strasznie zraniona, nawet gdy uparcie brała winę na siebie. Wtedy właśnie zdałem sobie sprawę, że ona naprawdę jest niewinna.
Co ja narobiłem? To najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek komuś zrobiłem. Od czego mam zacząć? W tamtym momencie m






