**SOPHIA**
“No już, kochanie, spóźnimy się. Nie zapomnij, że chciałeś tu być, pamiętasz?”
“Tak, mamo,” odpowiedział Martin, podczas gdy Rachel pomagała mu z kąpielówkami. Byliśmy już na plaży, świetnie się bawiąc. A teraz czas na kąpiel. Rozejrzałam się i zauważyłam, jak szczęśliwi wyglądają wszyscy wokół. To sprawiło, że poczułam się szczęśliwa i jednocześnie zdenerwowana.
Po pierwsze, to był mój






