**OGIER**
Reginald wpadł do pokoju, z miną daleką od radosnej. Już po jego wyrazie twarzy domyśliłam się, co się stało.
– Nie rób takiej smutnej miny. Nie możesz jej znaleźć, prawda?
– Przepraszam, Wasza Wysokość. Myślałem, że łatwo będzie ją odnaleźć, ale kto by pomyślał, że to będzie tak trudne?
Nie wiedziałam, co powiedzieć w tej chwili. Po prostu zacisnęłam dłonie w pięści.
Natychmiast przyszł






