***SOPHIA***
— Co? Podejrzewasz, że Trina może być w Wataże Błękitnego Jeziora! – zapytałam Ogiera i dwóch beta, którzy właśnie mi to przekazali.
— Tak myśleliśmy, dopóki nie odwiedziliśmy jego watahy.
— No i co się stało?
— Przeszukaliśmy ją, ale nie było śladu po Trinie ani po chłopcach.
— To niemożliwe. Teraz, kiedy to powiedzieliście, jestem pewna, że musi być u Desmonda.
— Dlaczego tak mówisz






