**TRINA***
"Nie jestem głodny, chcę do mamusi."
Zacisnęłam dłoń w mocną pięść. Martin, czy jak mu tam, zaczyna mnie wkurzać.
"Posłuchaj, nie mam na to czasu, więc radzę ci, żebyś się porządnie uspokoił. Nie chcesz, żebym się na ciebie wściekła, prawda?"
"Chcę wrócić do mojej watahy, dlaczego mi nie pozwalasz?"
"Ile razy mam ci to wbijać do tej twojej grubej głowy, że twoja mamusia jest zajęta. Nie






