**OGIER***
Nie znosiłem zostawiać Sophii samej w jej pokoju, bo wiedziałem, że nie będzie mogła spać. Chciałbym móc dla niej zrobić więcej. Już i tak jestem skołowany.
Wchodząc do pokoju syna, nie mogłem zasnąć, tylko rozglądałem się po ich zabawkach. To ja powinienem być na zewnątrz i szukać moich dzieci, ale muszę być ze sobą szczery. Nie ma szans, żebym był w stanie uratować moich synów. Muszę






