**EZRA**
Wciąż nie mogę uwierzyć, że naprawdę to powiedziałem. Pewnie dlatego, że chciałem uratować sytuację.
– Co ty, kurwa, pieprzysz? Myślisz, że cię nie zauważyłem? Widziałem, jak siedzisz przy barze, i nie widziałem jej z tobą. Więc co, do cholery, próbujesz powiedzieć?
Cholera! Nie wiedziałem, że mam do czynienia z takim bystrzakiem. Ale mimo to nie pozwolę mu wygrać.
– Ona jest moją kobietą






