***SOPHIA***
– Gotowa? – zapytał Stallion, gdy zebrał swoich ludzi.
Wzięłam broń i włożyłam ją do butów, żeby nie zabrakło mi jej w walce z wrogami.
– Tak, jestem gotowa. Powinniśmy już wyruszać.
Gdy mieliśmy wyruszyć na poszukiwania Reynolda i jego ojca, nagle zobaczyliśmy żołnierza wbiegającego do obozu watahy.
– Raport!
Stallion i ja zamarliśmy, gdy żołnierz podbiegł do nas.
– Co się dzieje?
–






