W rezydencji Ulrichów Mason działał z niesamowitą szybkością. Cillian ledwo co umarł, a on już następnego dnia urządzał pogrzeb.
Kobiety z rodziny Ulrichów głośno zawodziły na stypie, a goście szeptali między sobą.
"Cillian miał w tym roku takiego pecha. Nie powinien był tak umrzeć!"
"Pech? Dajcie spokój. Został wyraźnie sprzątnięty przez kogoś, kto miał w tym interes," syknęła inna osoba.
"Dokład






