"Andrew przetrwał nawet to… Czy ten drań jest jakimś niezniszczalnym karaluchem?" Henry zacisnął zęby, rzucając żartem tak gorzkim, że sam nie potrafił się z niego zaśmiać.
Grace cicho zbliżyła się do jego boku. "Panie Fischer, co tu się właściwie dzieje?"
Henry syknął z nienawiścią: "Szlag by to! To fatalna sytuacja. Nic z tego nie zyskaliśmy, a zamiast tego wpakowaliśmy się w ogromne kłopoty."
W






