Niezręczna cisza zawisła między nimi w samochodzie. W końcu Christina przerwała ją pytaniem: "Czy po tym wszystkim nadal mnie nienawidzisz?"
Andrzej zaśmiał się cicho. "Przesadzasz, panno Stevens. Dlaczego miałbym cię nienawidzić? Cieszę się, że wychodzisz za mąż za kogoś z tak prestiżowej rodziny."
Christina zamruczała, wyglądając na zagubioną. "Nie wiem, co to jest, ale w ogóle nie czuję radości






