Jerome lekko się uśmiechnął. – Oczywiście, że pojechałem. Może i jestem szorstki, ale lojalność zawsze jest na pierwszym miejscu. Niestety, zanim dotarłem do Chetvine, było już za późno. Nie zdążyłem go zobaczyć. Jedyne, co mogłem zrobić, to chronić jego rodzinę i pomóc odeprzeć wrogów, którzy na nich polowali.
Westchnął głęboko. – Ostatecznie niewiele mogłem zdziałać. Słyszałem, że całe to zdarze






