To naprawdę pokazywało, że Henryk całkowicie rozgryzł Andrzeja.
Po wejściu do taksówki i podaniu adresu, Andrzej zamknął oczy, żeby odpocząć. Pigułka Eliksiru Nieśmiertelności bezpiecznie spoczywała w jego kieszeni. Jednak w momencie, gdy jego palce ją dotknęły, poczuł, że coś jest nie tak.
Oprócz Eliksiru Nieśmiertelności, w jego kieszeni było coś jeszcze. Wyciągnął to i natychmiast się zdziwił.






