Wewnątrz katedry ponad stu mnichów wpatrywało się w to zszokowanych. W następnej chwili każdy z nich chwycił za długi kostur i rojem ruszył w stronę tylnej części góry, jakby przygotowywali się do wojny.
Jednak Andrew ich zignorował, trzymając Victorię mocno w ramionach. "Victorio, ty…"
Jego oczy w jednej chwili zapłonęły czerwienią.
Victoria opadła w jego objęcia, a z kącika jej ust wciąż spływ






