W siedzibie Izby Handlowej Gabo Creek obaj Smoczy Królowie siedzieli w milczeniu w przestronnym biurze, czekając z niepokojem i zniecierpliwieniem.
Oczekiwanie było nie do zniesienia, aż w końcu Ronald, Onyksowy Smoczy Król, prychnął zimno. "Andrew okazuje nam coraz mniej szacunku."
Ronald uśmiechnął się szyderczo. "Aaronie, myślałem, że zależy ci tylko na pieniądzach, a nie na ludziach. Dopóki p






