„Rodzina sztuk walki? Wygląda na to, że nie są niczym szczególnym” – powiedział z jawną pogardą Eric przed bramą.
Andrew stał z przodu, spokojny jak zawsze. Na tę wizytę zabrał ze sobą tylko Erica. Zapytał: „Jeśli Hopkinsowie odmówią współpracy, wiesz, co robić, prawda?”.
Eric prychnął zimno. „Nie zapominaj, że pochodzę z twardej ulicy. Nie przejmujemy się zasadami ani uprzejmościami. Jeśli nie bę






