Dziesiątki członków rodziny Hopkinsów wybiegło na zewnątrz, z bronią w gotowości. Prowadził ich Diego, sam głowa rodziny.
Zapytał: „Panie, kim jesteś i dlaczego bez powodu zraniłeś moich ludzi?”.
W chwili, gdy zobaczył twarz Timothy'ego zalaną krwią i łapiącego oddech, Diego omal nie zemdlał.
Był najbardziej obiecującym talentem ich rodziny, królem sztuk walki wysokiego poziomu, któremu niewiele






