Pogląd Maurice'a na Franklina, niegdyś pełen podziwu, zmienił się na przestrzeni lat. Najpierw zaczął traktować go jak równego sobie, potem uważał, że nie jest nikim wyjątkowym, aż w końcu przeszedł w jawną pogardę.
Nie był już tym naiwnym, bogatym paniczem sprzed lat. Wtedy, jako dumny dziedzic rodziny Driscollów, Maurice przemierzał świat sztuk walki i zakochał się w Mii, pięknej kobiecie o wyją






