Eric warknął ze złością: – Dlaczego po prostu nie załatwimy go od razu? Jeśli schwytamy Joego, rodzina Driscollów nie będzie miała innego wyjścia, jak tylko się ugiąć. W najgorszym razie moglibyśmy wymienić go na Victorię.
Andrew odparł ze spokojem: – Sam uratuję Victorię.
Eric prychnął. – A więc to tak… Wciąż brakuje ci bezwzględności. Wiem, o czym myślisz; w głębi duszy wcale nie nienawidzisz Jo






