"Wspinajcie się i chodźcie za mną!" szepnęła Cordelia.
Poruszała się szybko, a po tym, jak pomogła dwóm mężczyznom przejść na drugą stronę, natychmiast objęła prowadzenie.
Andrew i Eric nic nie mówili i spieszyli się, aby dotrzymać jej kroku. Miejsce, w którym wspięli się na teren posiadłości, okazało się puste.
Cordelia wyjaśniła: "Odesłałam patrole rodziny McDanielów. Jeśli wpadniemy na kogoś,






