Kropla krwi miała barwę głębokiego szkarłatu; rosła i gęstniała, wirując niczym czerwony kryształ nad klatką piersiową Shiloh.
Oczy Andrew stały się lodowate, gdy przygotowywał się do bezpośredniego ataku.
Jednakże Shiloh, która dotąd leżała w bezruchu, wydała nagle przeraźliwy wrzask. W tym samym momencie jej zaciśnięte powieki gwałtownie się otwarły.
Jej oczy były całkowicie białe. Żadnych źreni






