Potężny podmuch wiatru uniósł zapach, który natychmiast mnie zamarzył. Ciało napięło się, czując wzmożoną czujność. „Kr-?” Alec zaczął mówić, ale uniosłam rękę.
„Czujesz to?” zapytałam w łączności umysłowej.
„Nie?” Alec wyglądał na zaniepokojonego. Rozejrzał się, ale był napięty i gotowy do akcji. „Co wyczułaś?”
„Zbiegów.”
Oczy Aleca błysnęły. Wskazałam na ścianę, dając mu znak, żeby spojrzał.






