"Dziękuję." Uśmiechnęłam się do niej, gdy wychodzili.
"Chodź tu." Alec obrócił się na krześle, żebym mogła usiąść mu na kolanach.
"A jeśli to chodzi o tatę?"
"Kochanie, każdy kiedyś umiera. Wiem, że nie jesteś gotowa na jego odejście, ale spójrz na życie, które prowadzi. Ciągle z kimś takim jak Ann. Znosił ją ze względu na ciebie i Colta, żeby po prostu żyć, ale teraz Colt może go zastąpić, a j






