– Ale macie maniery – zażartowałem.
– Musimy z tobą o czymś porozmawiać – Jasper spojrzał na Emmy. Ona z paniką w oczach popatrzyła na niego.
– Tutaj? Teraz? – wyszeptała.
– Spokojnie – Jasper próbował ją uspokoić. Wyglądała na przerażoną.
– O co chodzi? – zapytałem, spoglądając na nich dwoje.
– Emmy i ja chcielibyśmy… – zaczął Jasper.
– Oto wasze jedzenie. Szarpana wieprzowina bez bułki – postawi






