"Dlatego wciąż we mnie jesteś?" Zaśmiałam się.
"Dokładnie. Zupełny przypadek."
"Kłamczuszek, kłamczuszek," powiedziałam, podgryzając jego ucho.
"Nie mogę się doczekać, aż zobaczę, jak wywijasz tyłkiem na parkiecie."
"Jeśli w ogóle tam dotrę," droczyłam się.
"Co masz na myśli?"
"Jak zobaczysz sukienkę, możesz nie pozwolić mi wyjść."
"Hmm, naprawdę?" zapytał Alec, przyglądając się mojej twarz






