languageJęzyk

Rozdział 0036

Autor: Katarzyna Lewandowski25 lis 2025

To była spokojna przejażdżka, nic nadzwyczajnego. Rześkie poranne powietrze już się nagrzewało. Dotarliśmy na miejsce nieco wcześniej, więc po zaparkowaniu motocykli usiedliśmy na ławce piknikowej, żeby dokończyć jedzenie. Słońce na twarzy było cudowne.

– Dzięki za babeczkę – powiedziałam Ace'owi.

– Taa, cóż, ty takiej nie miałaś. Wykradłem ją, kiedy dziewczyny z kuchni opieprzały kogoś za podkrad

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki