Drzwi do kuchni były otwarte na oścież, prawdopodobnie od podmuchu wszystkich tych głosów. Wiele stołów ustawiono w rzędach, a wszyscy rozmawiali o dzisiejszych zajęciach. Mój wzrok padł na Emmy siedzącą przy przednim stole z Jasperem. Uśmiechając się, ruszyłam w ich stronę.
– Hej wam! – powiedziałam wesoło, odsuwając krzesło naprzeciwko nich.
– Hej, mała! Jestem zaskoczona, że cię tu widzę! – E






