– Jak się dziś rano czujesz? – zapytał Alec, gdy się ubierałam. Alec dotrzymał słowa i myślę, że spałam może z dwie godziny zeszłej nocy.
– Wypoczęta. – Nie byłam zadowolona, że wygrał, ale cholera, jakże to było przyjemne.
Humor Aleca sprawił, że przewróciłam oczami.
– Jak tak mówisz.
– Skąd się wzięła ta lina? – zapytałam. Skoro miałyśmy iść na zakupy, nie chciałam się za bardzo stroić, ale śnie






