Pukanie do drzwi mojego biura przerwało nasz śmiech z Emmy. "Otwarcie!" krzyknęłam. Colt i Alec stali w progu, gdy ocierałyśmy łzy śmiechu.
"Jak leci?" zapytałam, wychodząc, ponieważ moje biuro było zbyt małe dla nas czworga. Na szczęście ostatni z moich pracowników wyszedł na przerwę obiadową, więc byłyśmy same.
"Po prostu przyszedłem sprawdzić, co u ciebie. Dlaczego wy dziewczyny płaczecie?" Col






