– Alec uważa, że go od siebie odpycham, bo nie trzymałam go za rękę po drodze. – Wiedziałam, że brzmię jak rozpuszczona gówniara, ale nie obchodziło mnie to.
– Tylko dlatego, że łatwiej ci wyładować na nim złość, nie znaczy, że to w porządku. I kiedy ten problem znowu się pojawił? Myślałem, że masz to za sobą? – Colt spojrzał na mnie z góry i zmarszczył brwi.
– Stajesz po jego stronie? Jestem twoj






