"Okej." Colt usiadł na swoim krześle. Wzruszył ramionami i zaczął pracować na komputerze.
Byłam tak zaskoczona, że nie wiedziałam, co powiedzieć. Myślałam, że będzie się spierał, że muszę się bardziej wyleczyć, że to zbyt niebezpieczne, czy coś w tym stylu. Alec podszedł do krzesła i usiadł, zostawiając mnie przy drzwiach, wyglądającą na zagubioną.
"Okej?" Powtórzyłam, podchodząc, by usiąść obok A






