Starszy Gallant nie był tym zachwycony, ale nie miał innego wyboru, jak tylko przestać czepiać się królowej, gdyż w przeciwnym razie postawiłoby go to w złym świetle.
Dlatego machnął ręką i poprosił jednego ze starszych wojowników, aby wyjaśnił sytuację Rani.
Okazało się, że ogromna liczba barlukańskich wojowników zdołała przekraść się na terytorium królestwa i teraz maszerowali w stronę stolicy.






