– Co powiedziałeś? – Karin otarła łzy, a w jej oczach błysnęło przerażenie. – Wyjaśnij mi to. – Wstała i podeszła do młodego Alfy. – Czy stado nie zostało zaatakowane?
Alfa Letto wyglądał na zdezorientowanego tym pytaniem. – Tak, ale atak został opanowany w niespełna godzinę. Wygląda na to, że wszyscy pozostali wojownicy Barlukanu podjęli ostateczną, desperacką próbę ataku na stado. To był jednak






