Jasmine usiadła bliżej Killiana, a on objął ją ramieniem, co dało jej poczucie komfortu i bezpieczeństwa.
Tak bardzo starała się nie patrzeć na królewskiego betę, Geralda; traktowała go jak powietrze. Walczyła z pragnieniem poproszenia o więcej tojadu. Na szczęście nie zaszła jeszcze tak daleko, więc wciąż była w stanie nad sobą zapanować.
Ponieważ tym razem żal z powodu jej partnera był większy n






