Rania wpatrywała się w intruza, nie mrugając; patrzyła, jak bestia skrada się w jej stronę. Wydawało się, że nie spieszy się, wiedząc, że ona nie będzie w stanie krzyczeć o pomoc.
Rozglądając się, Rania próbowała znaleźć coś do obrony, chociaż jej szanse na przeżycie były bliskie zeru, gdyby musiała zmierzyć się z tą bestią twarzą w twarz.
Jej jedyną szansą na przetrwanie było zaalarmowanie Lucian






