– Mam ochotę ich wszystkich pozabijać. – Maximus zamknął oczy; musiał skupić się na swojej partnerce, aby wyciszyć morderczą aurę. Obawiał się, że jeśli tego nie zrobi, naprawdę wpadnie w szał.
Ludzie przypomnieliby sobie, dlaczego zwano go Szalonym Królem. Wyglądało na to, że stał się dla nich zbyt łagodny, więc pozwalali sobie na samowolę, sądząc, że nie dowie się o tym, co robili za jego plecam






