Rania nie była zadowolona, ponieważ Maximus wyjeżdżał na pole bitwy. Nie chciała, żeby coś mu się stało.
Mimo że był królem i miał być dobrze chroniony, a do tego Maximus nie był bezradny, na wojnie mogło wydarzyć się wiele rzeczy. I nikt nie mógł zagwarantować stuprocentowego bezpieczeństwa w takim czasie.
– Nie musisz się martwić, moja królowo, jestem pewna, że królowi nic się nie stanie – powie






