Jasmine doszła, poczuła, jak zalewa ją fala rozkoszy, ale nie trwało to długo, gdyż smutek znów przejął nad nią kontrolę i ponownie zaczęła płakać.
Killian scałował jej łzy. – Nie płacz. Zmierzymy się z tym razem, dobrze? – Killian wysunął się z niej, a ona wzdrygnęła się, ale przytulił ją mocno do siebie. Głaskając ją po plecach, całując w czoło, robił wszystko, by ją uspokoić, i to działało.
Obo






