Przytulały się przez długą chwilę, zanim puściły się nawzajem, a Karin powiedziała Ranii o ważnej rzeczy, którą chciała jej przekazać.
– Wiem, że się na to nie zgodzisz, ale nie sądzę, by twoje ciało zniosło ciążę. – Karin ścisnęła jej dłonie. – Proszę, Raniu. Król czuje się o wiele lepiej, gdy jest z tobą, nie rób tego sobie i królowi.
Rania cofnęła ręce; nie chciała tego słuchać. Była teraz upar






