Gdy Maximus upewnił się, że Rani tam nie ma, nie powstrzymywał już wzbierającej w nim wściekłości. Uwolnił bestię, która w nim drzemała. Minęło sporo czasu…
Zaatakowało go co najmniej ośmiu wojowników jednocześnie; próbowali go powalić, ale na próżno. Nie mogli się nawet do niego zbliżyć, nie ponosząc przy tym dotkliwych obrażeń.
Króla ogarnęła furia. Czarna bestia wydała z siebie ryk, od którego






