Madeline była tak sparaliżowana strachem, że jej twarz pobladła. Chciała uciec, ale była uwięziona.
Jeremy uszczypnął ją w policzek i zmusił, by na niego spojrzała.
Kręciła głową, szarpiąc się. "Nie! Jeremy, nie dotykaj mnie! Puść mnie!"
"Byłaś taka szczęśliwa, kiedy Daniel cię pocałował, a teraz jesteś taka niechętna, kiedy cię dotykam?"
Widząc sprzeczne i stawiające opór spojrzenie Madeline,






