Rozdział Sto Pierwszy
*SCARLETT*
Obudziłam się w miękkim, porannym świetle, które przesączało się przez zasłony, otulając pokój ciepłą poświatą. Ten dzień wydawał się wyjątkowy, choć nie potrafiłam do końca określić dlaczego. Przeciągnęłam się, czując przypływ radosnego oczekiwania. Odwróciłam się i zobaczyłam Alexandra, który nadal spał obok mnie; jego rysy twarzy były rozluźnione w porannym św






