Rozdział Sto Dwudziesty Siódmy
~EPILOG~
•PERSPEKTYWA AUTORA•
Ogród przy domu Alexandra i Scarlett był symfonią kolorów i dźwięków. Późnopopołudniowe słońce skąpało przestrzeń w złotym blasku, oświetlając świąteczne dekoracje zdobiące rozległy trawnik. Girlandy lampek i delikatne papierowe lampiony wisiały na drzewach, rzucając ciepłą, magiczną poświatę, gdy zbliżał się zmierzch. Zapach świeżo ści






