Lilian, która tego dnia nie wychodziła z domu, odebrała nieustannie płaczącego synka od niani i zapytała: – Zrobił kupę?
– Nie, przed chwilą zmienialiśmy mu pieluchę.
– Niedawno jadł, więc o co mu teraz chodzi? To takie irytujące, płacze w dzień i w nocy. Nie może nam dać odrobiny spokoju? – Lilian próbowała uspokoić syna, pytając nianię: – Gdzie jest Tim?
– Pan Tim jest prawdopodobnie z panem Ben






