„Co pan powiedział?” – spytał Bryan zimnym głosem.
Zofia powoli uniosła wzrok, patrząc na Bryana.
Miał rację, myśląc, że dziś nie pójdzie do biura. Nie miała zamiaru wchodzić do tej firmy, ani też nie planowała tego zrobić.
Mimo to, nie mogła zasnąć, nawet po powrocie z lasu do domu. Wciąż odtwarzała w myślach słowa, które powiedział jej poprzedniej nocy. W rezultacie podjęła decyzję o przyjści






