„Co? Naprawdę zamierzasz zamknąć wszystkie granice dla Stada Wilk Wież?” – Beta Robert wykrzyknął z niedowierzaniem.
Wszyscy urzędnicy stali koło biurka. Znaleźli się w gabinecie dyrektora generalnego.
Za biurkiem Bryan siedział, odchylony do tyłu na krześle.
Jego uwagę pochłaniał laptop. Papieros między palcami powoli tlący się i kurczący, z każdym wdechem dymu.
„Alfa, nigdy wcześniej nie pod






