Bryan wpatrywał się intensywnie w Sofię. To były jego własne słowa, które jej kiedyś powiedział, a ona teraz mu je przypomniała.
Nagle temperatura powietrza w sypialni wzrosła. Kontakt wzrokowy między nimi był czymś niezwykłym.
W jednym z ich oczu malował się chłód, a w drugim miękkość. Czas jakby się odwrócił i znaleźli się po drugiej stronie, niż byli wcześniej.
Po poklepaniu go po ramieniu,






