Sophia była oszołomiona. Natychmiast odepchnęła Bryana, który lekko się poruszył. Następnie wstała z łóżka, oddalając się od niego.
Podeszła do włącznika i zapaliła światło w pokoju.
Kiedy się odwróciła, Bryan już wstał. Spojrzała na niego gniewnie i powiedziała:
"Po prostu wyjdź z mojego pokoju. Nie będę tolerować takiego braku szacunku, Alfie Bryanie. Nie jestem już zwykłą kobietą, ale przyszłą






